piątek, 20 kwietnia 2012

Dzieciństwo przez gry #1 Pegasus


Kiedyś kawałek gałęzi służył jako karabin, krzaki jako najlepsza baza wojskowa. Telewizor, pegasus oraz pad były wejściem, do świata cudownej 8 bitowej krainy.
Krainy obsługiwanej przez prosty pad, dwa guziki i kontroler czterokierunkowego ruchu. Mario, Contra, Tank 1990 czy Bomberman każdy dzieciak cudownych lat 90 pamięta te tytuły.Wtedy jeszcze nie było save'ów ale komu to przeszkadzało, w końcu można było wyćwiczonemu graczowi przejść każdą w ponad godzinę. Kolejny przydatny gadżet dodany do rozrywki, który dawał super przyjemność do postrzelania w kaczki, zrobienia porządku z uliczną mafią oraz poczuć się jak szeryf dzikiego zachodu... PISTOLET! Tak dołączony do kolejnych wersji miał tylko 3 gry, i na tym się zakończyło przy jego premierze...  Po kilku latach okoliczne bazary, targowiska i wszędzie gdzie zagościł wolny handel, można było nabyć masę podróbek pegasusa i jego kartridżami. Lecz miały jedną wadę, nie były tak trwałe jak oryginały ale to nie było problemem bo były wyjątkowo tanie i każdy tym handlował. Rynek gier był przelany różnymi tytułami z żółtymi kartridżami, gdzie królowały postacie z bajek.
Gry z serii Chip i Dale, Tom & Jerry, Bugs Bunny ale tak najbardziej wśród nastolatków zajadających się gumą turbo prym wiodły postacie komiksowe. Grę z Batmanem posiadam do dziś w mojej kolekcji, tam mam konsole i czasem odpalam. Dla czystej nostalgii i tęsknoty za czasami dzieciństwa, kiedy czasy były tak beztroskie.  
Jak ktoś chce pograć polecam: http://pegasus-online.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz